Smutne, że mając wolną Polskę, honorowanie jej godnych synów, jakimi byli żołnierze, zwani Żołnierzami Wyklętymi nastręcza problemów. To wstyd dla nas, wolnych Polaków.

Dlaczego tak trudno jest powiedzieć wyraźnie, że są to godni synowie polskiej ziemi. Jej obrońcy z lat 1944 – 1963, walczący z wrogiem na terytorium od Odry, aż po granicę ryską. Przecież to oni walczyli o niepodległość, dźwigali ideę wolności i miłości Ojczyzny na swoich barkach. Wreszcie to oni doświadczyli całej tragedii i często ponosili śmierć. Jak czas pokazał, obok fizycznej również historyczną. Wrogowie – Sowieci i kolaborujący z nimi komuniści zakazali wspominać ich, miejsca ich pochówku pozostały nieznane nawet dla bliskich, kłamstw powielanych przez komunistów nie wolno było dementować. Nakazano wymazać ich z pamięci zbiorowej narodu, za który walczyli. To wielki zastęp bohaterów, obłożonych kłamstwem, infamią, którą nadal ciężko zdjąć.

Żołnierze Wyklęci byli zwalczani na rozkaz sowieckich okupantów ziem polskich, którym wysługiwali się komuniści dla kariery, doraźnych przywilejów, przyszłych synekur i dobrobytu swoich dzieci. Zawiść, wrogość, grabież, poniżanie, stanowiły ich główne wyznaczniki w wysługiwaniu się ciemiężycielom Polski i Polaków. To byli ludzie związani z UB, KBW, zastępy donosicieli, oddani członkowie aparatu tworzonej władzy komunistycznej. To oni byli pełnym i jawnym zaprzeczeniem blisko tysiącletnich polskich tradycji i wartości.

Dzisiaj jeszcze oni i ich potomkowie przepoczwarzający się i mówiący o sobie jak o „nowoczesnych obywatelach”, pogardliwie odnoszą się do wszystkiego co mocno świadczy na korzyść polskości. Okłamują, wmawiając społeczeństwu nieprawdę o jego dziejach (pomniejszają znaczenie walk narodowych, dokonań naukowych i gospodarczych Polaków). Szczególnie pilnują nieprawdy dotyczącej ich samych, jak i ich bliskich. To oni dbają, aby Polacy nie poczuli dumy ze swojej wartości, aby żyli w niewiedzy, zakłamaniu, poniżeniu. Usilnie starają się w nas utrzymać przeświadczenie, że oni i ich przodkowie związani z ZSRS, komuniści, na czele z Feliksem Dzierżyńskim, Wandą Wasilewską, Jakubem Bermanem, Bolesławem Bierutem, braćmi Goldbergami, Hilarym Mincem, są tymi prawdziwymi patriotami (no może z małymi słabostkami, lecz jak dopowiadają, któż ich nie ma!!!). A ich droga to ta jedyna słuszna i to oni stanowią ciągłość prawdziwej polskiej tradycji, niezwykle trafnej i nowoczesnej!!! Cóż za zakłamanie niezwykle mocno utrwalane w świadomości współczesnych. Działają zgodnie z zasadą przekłamywać fakty, a gdy ciężko z nimi walczyć, to je przemilczać.

Na szczęście następuje przebudzenie społeczeństwa, którego nie zatrzymają. Przypominają mi się słowa znajomego Ormianina, które niezwykle głęboko utkwiły w mojej pamięci, pokazujące wiarę w Nas, a który powiedział, „jak Polacy wstaną, to wszystko załatwią”.

Musimy wreszcie wybrać. Czy jesteśmy Polakami dla których tradycja, przeszłość i duma są ważne i razem idziemy w stronę nowoczesnego i sprawnego państwa, naszego państwa. Czy pragniemy być słabymi, wysługującymi się obcym i wpływowym, dla których będziemy zawsze małymi Polaczkami.

Pamiętajmy, że dzieje narodowe to sztafeta pokoleń, a obecnie to my dzierżymy w garści pałeczkę. Każda generacja musi sprostać innym wyzwaniom.

Nasi dziadowie z pokolenia Żołnierzy Wyklętych wypełnili swój obowiązek chwalebnie i z nawiązką, godnie stając do apelu. Oddajmy im cześć.

Dariusz Piotr Kucharski