Muzealna Środa o wojennych stratach osobowych | relacja

0
213

W środę 4 września w siedzibie Muzeum Żołnierzy Wyklętych odbyło się kolejne spotkanie z cyklu Muzealne Środy. Poprowadził je dyrektor Muzeum Jacek Karczewski. W związku z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej tematem wystąpienia były straty osobowe wśród mieszkańców Ostrołęki i powiatu ostrołęckiego w latach 1939-1945.

Podczas spotkania Jacek Karczewski omówił problemy, z jakimi zmagają się badacze gromadzący dane na temat strat osobowych związanych z II wojną światową. Działająca po wojnie Główna Komisja Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce nie uwzględniała w swych pracach kwestii ofiar represji sowieckich. Badania w tym zakresie mogły zostać podjęte dopiero po 1989 roku. Trudności w dokładnym oszacowaniu strat związane są też z niedostępnością lub zniszczeniem archiwaliów, zmianami administracyjnymi, przesiedleniami ludności. Jacek Karczewski podkreślił potrzebę prowadzenia poszukiwań i docierania do świadków historii na szczeblu lokalnym: gminnym, powiatowym. Przykładem działań okupantów, które odcisnęły trwałe piętno na życiu lokalnej społeczności, było aresztowanie i wywiezienie do obozów w Działdowie i Stutthofie grupy mężczyzn ze wsi Bandysie (gm. Czarnia). Spośród około 120 mężczyzn w wieku od 14 do 60 lat, zabranych przez Niemców 3 października 1944, do domów po wojnie powróciło zaledwie 7.

Według ustaleń wspomnianej Komisji liczba strat osobowych w Ostrołęce wyniosła 1546 osób, w powiecie natomiast 5131 osób. Dalsze badania pozwalają jednak twierdzić, że faktyczna liczba strat jest znacznie większa. Jacek Karczewski przedstawił wyniki własnych poszukiwań dotyczących w szczególności ofiar zbrodni katyńskiej oraz wywózek Polaków w głąb sowieckiej Rosji w latach 1939-1941 oraz 1944-1945.

Lista ofiar zbrodni katyńskiej związanych z Ostrołęką i powiatem ostrołęckim obejmuje przynajmniej 94 nazwiska. Są wśród nich lekarze, urzędnicy, duchowni, policjanci, w tym aż 41 osób związanych z V Pułkiem Ułanów Zasławskich. Poruszony został też wątek losów Jana Abramskiego, lekarza z Ostrołęki, który trafił do obozu w Kozielsku. Dla wielu badaczy było to wystarczającą przesłanką, by umieścić go na liście ofiar zbrodni katyńskiej. Tymczasem Abramski znalazł się w wąskim gronie osób, którym udało się uniknąć śmierci. Trafił do Armii Andersa, walczył pod Monte Casino, zaś po wojnie był przez lata dyrektorem szpitala w Makowie Mazowieckim.

Aresztowania i wywózki na terenie powiatu ostrołęckiego dotknęły gmin: Piski, Troszyn oraz znacznej części gminy Rzekuń, wcielonych do Białoruskiej Radzieckiej Republiki Ludowej. Niezwykle trudne jest oszacowanie liczby wywiezionych, jak również osób, które zmarły na obczyźnie, w czasie transportu, bądź zdołały powrócić, ale nigdy nie odzyskały pełni zdrowia. Losy Sybiraków i ich rodzin z Ostrołęki i okolic można odnaleźć w książce Poszarpane nasze losy pod redakcją Anny Nosek.