Historia zapisana w ziemi

0
1847
(fot. J. Affelski, A. Smoliński)

W lipcu 2017 roku rozpoczęły się prace związane z przebudową i rozbudową dawnego aresztu w Ostrołęce dla celów naszego Muzeum. Przy okazji prac rozbiórkowych i ziemnych udało się wydobyć szereg artefaktów związanych z historią tego miejsca. Natomiast w grudniu ubiegłego roku dokonano odkrycia o innym charakterze, które naszym zdaniem wymaga rzeczowego komentarza, mimo że wciąż czeka na ostateczną interpretację.

Mamy do czynienia z obiektem, który przez ponad sto lat służył celom penitencjarnym, również podczas okupacji niemieckiej i w okresie stalinowskim. Wiemy, że na jego terenie wykonywane były wyroki śmierci. Dlatego od początku było dla nas oczywiste, że wszelkiego rodzaju prace ziemne muszą być prowadzone ze szczególną ostrożnością. Nie wiemy dotąd, gdzie dokładnie na terenie aresztu dokonywano egzekucji, natomiast w trakcie realizowania wykopów pod nowopowstający budynek znaleziono łuski po nabojach kaliber 7,62 × 25 mm, pasujące do pistoletu Tokariewa (TT).

 

Protokół wykonania kary śmierci na Stanisławie Wojszu z dnia 12 czerwca 1950 (Archiwum IPN). Wyrok został wykonany na terenie więzienia w Ostrołęce. Ciała Stanisława Wojsza nie wydano rodzinie i dotąd nie odnaleziono.

Prowadzenie prac poszukiwawczych w naszym obiekcie utrudnia fakt, że w latach powojennych wielokrotnie przekopywano teren m. in. w celu ułożenia różnego rodzaju instalacji. Za głównym budynkiem umiejscowiono również dwa zbiorniki przeciwpożarowe o pojemności 15 tys. i 23 tys. litrów, których utworzenie wymagało wybrania znacznej ilości ziemi.

Przed rozpoczęciem prac ziemnych przeprowadzone zostały badania georadarowe w celu rozpoznania terenu, a wytypowane miejsca sprawdzono pod kątem obecności ludzkich szczątków. Od momentu rozpoczęcia prac ziemnych nadzór nad nimi sprawuje archeolog, który dokonuje wstępnej oceny znalezionych obiektów. W uzasadnionych przypadkach na miejsce wzywana jest policja, która decyduje o podjęciu dalszych kroków, w tym również, o poinformowaniu prokuratury. Podczas prac kilkakrotnie natrafiano na szczątki kostne, jednak dotąd były to wyłącznie szczątki pochodzenia zwierzęcego.

13 grudnia 2017 w zbiorniku z wapnem natrafiono na trudną do identyfikacji materię, co do której zaistniały podejrzenia, że może zawierać szczątki ludzkie. Na uwagę zasługuje fakt, że dół z wapnem, z którego wydobyto próbkę materiału do badań, jest szczelnie otoczony konstrukcją z drewnianych desek.

(fot. J. Affelski, A. Smoliński)

Zbiornik z wapnem odkryty między spacerniakiem nr 1 a nowopowstającym budynkiem E

„Doły z wapnem gaszonym, używanym do celów budowlanych nie były zabezpieczane drewnianym szalunkiem, ponieważ utrudniałoby to odpływ wody. Natomiast przynajmniej jeden spośród dwóch odkrytych dotąd zbiorników z wapnem został starannie oszalowany. Oznacza to, że prawdopodobnie służył do przechowywania wapna w postaci płynnej” – mówi Antoni Smoliński, archeolog sprawujący nadzór nad pracami ziemnymi prowadzonymi na terenie byłego aresztu śledczego.

Pobrana próbka została dostarczona do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Obecnie czekamy na wyniki badań, które pozwolą ustalić, czy znaleziony materiał zawiera szczątki pochodzenia ludzkiego. Prace budowlane nie zostały dotąd wstrzymane, ponieważ po zabezpieczeniu i ogrodzeniu terenu mogą być nadal prowadzone w pozostałych częściach kompleksu, bez ryzyka naruszenia miejsca znaleziska. Jednocześnie dyrektor Muzeum Jacek Karczewski deklaruje, że jeśli wynik analizy potwierdzi powyższe przypuszczenia, natychmiast podjęte zostaną dalsze prace poszukiwawcze:

„Mając na uwadze historię obiektu stale bierzemy pod uwagę, że istnieje prawdopodobieństwo odnalezienia w tym miejscu szczątków ludzkich. Dopóki nie wykluczymy takiej możliwości, dołożę wszelkich starań, aby każdy przypadek budzący wątpliwość został dokładnie zbadany. Do tej pory udaje nam się zabezpieczać znaleziska bez wstrzymania prac budowlanych, ale jeżeli okaże się, że na terenie obiektu byli grzebani ludzie, wydobycie ich szczątków będzie sprawą absolutnie priorytetową.”