Ciepliński na monecie

0
1292

Piotr Czartoryski

– Naszym celem jest uwiecznienie na numizmatach wszystkich słynnych Żołnierzy Wyklętych, którzy zostaną zgłoszeni przez organizacje działające na rzecz upamiętnienia ich walki. Docelowo kolekcja będzie rodzajem pomnika dla heroicznych obrońców naszej Ojczyzny – tłumaczy Jacek Karczewski, pełnomocnik prezydenta Ostrołęki ds. budowy Muzeum Żołnierzy Wyklętych.
Pierwsze monety z wizerunkiem sanitariuszki V Wileńskiej Brygady AK Danuty Siedzikówny „Inki” zostały zaprezentowane przez fundację 1 marca w Ostrołęce, podczas Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Monety są bite w mosiądzu i srebrze o nominałach 1 wilk i 10 wilków, jedna z nich jest oksydowana. – Dlaczego „wilk”? Myślę, że wilk dziś nam wszystkim kojarzy się bezwzględnie z Żołnierzami Niezłomnymi. Należy wspomnieć tutaj chociażby o gen. Aleksandrze Krzyżanowskim „Wilku”– mówi Karczewski.
Na awersie widnieje wizerunek bohatera, na rewersie – powstające muzeum.
– Przygotowujemy już do wybicia kolejną monetę z płk. Witoldem Pileckim. Zainteresowanie tymi monetami jest tak ogromne, że nie przewidujemy w żadnym momencie końca tej serii – zaznacza Karczewski.
Organizatorzy zapewniają, że dostają bardzo dużo propozycji, czyj wizerunek umieścić na monetach. Wśród nich są takie postaci jak m.in. mjr Józef Kuraś „Ogień”, sierż. Józef Franczak „Lalek”, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” czy mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko”.
Wszystkie monety trafią do osób, które wspierają budowę Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Każdy darczyńca, który ofiaruje na ten cel minimum 10 zł, może liczyć na prezent w postaci mosiężnej monety, za minimum 15 zł dostanie monetę oksydowaną. Srebrna moneta zostanie natomiast ofiarowana tym, którzy przekażą minimum 100 zł.
Od parteru
W tej chwili do realizacji przygotowywane są projekty wykonawcze, które pozwolą wykończyć całkowicie parter Muzeum Żołnierzy Wyklętych, gdzie m.in. eksponowane będą wystawy czasowe.
– W tym momencie skupiamy się na jak najszybszym dokończeniu projektów wykonawczych, które zostały przygotowane dzięki darom serca, jakie spływają od darczyńców na konto fundacji. To duży koszt, ale daje nam możliwość całkowitej realizacji wnętrza. Przypuszczamy, że do końca czerwca dostaniemy realizację pierwszego harmonogramu tych projektów – relacjonuje pełnomocnik prezydenta Ostrołęki ds. budowy Muzeum Żołnierzy Wyklętych.
Fundacja przygotowuje też kilka projektów wystaw czasowych.
Na akceptację członków zarządu fundacji czeka również projekt muralu, który ma powstać na terenie muzeum.
– Być może już w tym miesiącu nastąpi przejście do prac nad realizacją tego projektu – informuje Jacek Karczewski.
Jutro w Sejmie zaplanowano posiedzenie parlamentarnego Zespołu Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych, na którym przedstawione zostaną dokładne informacje dotyczące stanu prac związanych z budową ostrołęckiego muzeum. – Opowiemy w Sejmie, co do tej pory zrobiliśmy. Jeżeli się uda, zaprezentuję także projekty wykonawcze. Pokażemy również makietę będącą wizualizacją powstającego Muzeum Żołnierzy Wyklętych – podkreśla Karczewski.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPod patronatem Dudy
Następny artykułCzekali 70 lat