Wacław Oziem – jeden z ostatnich Żołnierzy Wyklętych na Grodzieńszczyźnie

0
4723

Każdy skrawek ziemi Drugiej Rzeczypospolitej ma swoich bohaterów, którzy do końca z bronią w ręku walczyli o swój kraj.

21 października 1963 r. w Majdanie Kozic Górnych na Lubelszczyźnie od kul ZOMO zginął  ostatni z Żołnierzy Wyklętych 45-letni Józef Franczak, który  ponad połowę swojego życia poświęcił walce o wolność Ojczyzny.

Każdy skrawek ziemi Drugiej Rzeczypospolitej ma swoich bohaterów, którzy do końca z bronią w ręku walczyli o swój kraj.

Na Grodzieńszczyźnie, która w wyniku postanowień konferencji międzynarodowych w Jałcie i Poczdamie, weszła do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (BSRR) opór zbrojny przeciwko władzy radzieckiej, jak wynika z dostępnych dokumentów, stawiany był co najmniej do kwietnia 1954 r. Członkowie byłych oddziałów AK i ugrupowań poakowskich ukrywali się przez organami bezpieczeństwa publicznego i później.

Przechodzący w pobliżu komuniści pluli na zwłoki Burby, demonstrując w ten sposób pogardę dla miejscowych Polaków, którzy marzyli o wolnej Ojczyźnie

W roku 1953 r. oddziały grodzieńskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego BSRR zlikwidowały ostatni czteroosobowy oddział Burby ps. Skoczek ze wsi Hołowieńczyce koło Sopockiń na północ od Grodna. Z zeznań świadków wynika, że zamordowanego  dowódcę przywieziono na grodzieński plac Batorego, przemianowany w 1940 r. na Plac Sowiecki, i prawie nagiego przywiązano do słupa. W każdy otworek (uszy, usta, nos, a nawet oczy) nawtykano mu niedopałków papierosów. Przechodzący w pobliżu komuniści pluli na zwłoki Burby, demonstrując w ten sposób pogardę dla miejscowych Polaków, którzy marzyli o wolnej Ojczyźnie [1].Ta barbarzyńska akcja miała zademonstrować ludności polskiej Grodna potęgę sowieckiej bezpieki i  niedopuszczenie nawet myśli o walce z Sowietami.

podwładni Sockiego zamordowali lub aresztowali łącznie 650 członków podziemia antykomunistycznego na Białorusi

Miejscowym Zarządem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP), który od 13 marca 1954 r. przekształcono w Zarząd Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) od 1951 r. kierował urodzony w 1905 r. w Witebsku Paweł Socki, który po ojcu miał polskie pochodzenie [2]. Kierownik grodzieńskiej służby bezpieczeństwa za jedno z głównych zadań dla podwładnych  uważał likwidację ostatnich żołnierzy polskich ugrupowań zbrojnych. ukrywających się w pobliskich lasach.  W tym że roku, wykonując polecenia kierownika,  podwładni Sockiego zamordowali lub aresztowali łącznie 650 członków podziemia antykomunistycznego na Białorusi. W roku 1953 r. w raporcie do  Ministra Spraw Wewnętrznych BSRR o wynikach walki z podziemiem nacjonalistycznym podana liczba zabitych oraz aresztowanych była już prawie dziesięciokrotnie niższa – 64. „Obecnie wśród uczestników Obwodu  (Obwód AK 49/76) na terenie Grodzieńszczyzny ukrywa się trzech bandytów – Kirwiel, Misuk Anton i Oziem”, raportował Socki do Mińska [3].

Za ostatniego poległego Żołnierza Wyklętego na Grodzieńszczyźnie część historyków uważa Wacława Oziema. W nielicznych dostępnych źródłach jako ostatni Wyklęty wymieniany jest żołnierz AK Okręgu Wołkowysk Stanisław Mowlik „Jeleń”, który dobrowolnie złożył broń wiosną 1957 r. w siedzibie KGB w Grodnie i skorzystał z możliwości repatriacji. Relacja ta opiera się na wspomnieniach jednego z konspiratorów wołkowyskich Bolesława Kołtuna [4]. Ograniczony dla historyków dostęp do archiwum KGB Białorusi nie pozwala udokumentować tej informacji. Z tych że powodów równie trudna jest do zweryfikowania wersja o „rozbitej grupie Polaków z byłej AK” w okolicach miejscowości Postawy (obwód witebski) w 1956 r.. W związku z powyższym do momentu udostępnienia źródeł znajdujących się w archiwach KGB przyznanie tytułu „ostatniego” z Żołnierzy Wyklętych na Grodzieńszczyźnie dla kogokolwiek z uczestników polskiego oporu antykomunistycznego na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej będzie miało charakter umowny.

Wacław Oziem,  za przejawioną odwagę, został wyróżniony polskimi i radzieckimi nagrodami.

Wacław Oziem wychował się w patriotycznie nastawionej rodzinie Juliana Oziema w wsi Ogrodniki leżącej nad brzegiem Niemna (dawny powiat lidzki województwa nowogródzkiego), w której mieszkał przed wybuchem wojny. Dokładna data jego urodzin  nie jest jeszcze ustalona z powodu braku dostępnych dokumentów. Miał on dwóch braci Czesława (ur. w 1915 r.) i Józefa (ur. w 1926 r.), którzy w czasie wojny przystąpili do Armii Krajowej. Można domniemywać, że Wacław  był rówieśnikiem Józefa  lub nieznacznie młodszy od niego. Dom rodziców Wacława był miejscem spotkań członków polskiego oddziałów konspiracyjnych. Latem 1944 r. Wacława pod przymusem wcielono do 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki Ludowego Wojska Polskiego, w składzie której uczestniczył w wyzwoleniu Warszawy od okupacji hitlerowskiej w styczniu 1945 r. Za przejawioną odwagę został wyróżniony polskimi i radzieckimi nagrodami.

Po zakończeniu wojny Wacław Oziem wrócił do rodzinnej miejscowości. W dniach 5 i 16 grudnia 1945 r. NKWD aresztowało jego braci.  23 maja 1946 r. Czesław Oziem został skazany na 10 lat więzienia z pozbawieniem praw obywatelskich na okres 5 lat [5]. Wyrok w sprawie Józefa został ogłoszony 31 maja 1947 r. Za udział w AK skazano go na 5 lat łagrów.

Nowa komunistyczna władza nie dała mieszkańcom wsi kresowych możliwości spokojnego usuwania skutków wojny, rozpoczynając na tych ziemiach organizację kołchozów. Ze wschodu przysłano też setki urzędników, którzy mieli realizować politykę rolną nowej władzy. Stosowane przez nich metody, nieukrywana pogarda dla tradycji, uczuć narodowych i religijnych miejscowych mieszkańców spowodowały, że szybko wzbudzili oni niechęć, a nawet nienawiść wśród ludności.

Były to często akcje brawurowe. Oziem wybierał się na nie na koniu z karabinem w ręku.

W odwecie za prześladowanie członków rodziny Wacław Oziem przeprowadził akcję na pocztę i zlikwidował  jej kierownika, reprezentanta władzy radzieckiej. Po czym uciekł do lasów dołączając do polskich oddziałów zbrojnych dowodzonych przez ppor. Anatola Radziwonika „Olecha”. W trakcie jednej z kolejnych wypraw Oziem zdobył pieczątkę miejscowego samorządu terytorialnego (sielsowieta) dzięki czemu oddziały walczące z Sowietami uzyskali możliwość fałszowania radzieckich dokumentów. Były to często akcje brawurowe. Oziem wybierał się na nie na koniu z karabinem w ręku [6].

Po likwidacji w maju 1949 r. oddziału partyzanckiego ppor. Anatola Radziwonika „Olecha”, przez radziecki pułk wojsk wewnętrznych, opór antysowiecki na ziemi grodzieńskiej prowadzili już przeważnie samotni partyzanci, którzy okresowo skupiali się w maksymalnie kilkuosobowych grupach. Działania w większych grupach stały się praktycznie niemożliwe z powodu nasycenia terenów żołnierzami radzieckimi, funkcjonariuszami służby bezpieczeństwa i jej szpiclami.

„sprytny, przebiegły, wyczuwający zagrożenie z daleka”

Dzięki dobrej znajomości terenu i poparciu  miejscowej ludności Wacław Oziem ukrywał się przed Sowietami do wiosny 1954 r.  W ciągu 8 lat walki w podziemiu oddziały MBP  trzykrotnie otaczali go, lecz każdego razu Oziemowi udawało się uratować. W 1952 r. „sprytny, przebiegły, wyczuwający zagrożenie z daleka” Wacław, jak charakteryzowali go ścigający go funkcjonariusze bezpieki , trafił w ręce grupy operacyjnej. Łączność z miastem nie działała i grupa operacyjna nie mogła skontaktować się z oddziałem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Lidzie w celu przysłania samochodu. Podczas noclegu w najbliższej wsi Oziem wykorzystał nieuwagę Sowietów u uciekł do dobrze znanego mu lasu, który od  kilku już lat był jego drugim domem.

O losie Wacława Ozima zadecydował przypadek. Na jego rozkaz we wsi Sielec został spalony kombajn. Zastrzelono też brygadzistę [7]. Podejrzenia padły na jego poprzednika Mikołaja Muryna, bliskiego towarzysza Wacława, który wcześniej, prawdopodobnie, mógł być jednym z członków największego w okolicy radzieckiego oddziału partyzanckiego Iskra. Do domu Muryna przyjechała grupa operacyjna składająca się z dwóch milicjantów i jednego funkcjonariusza KGB. W trakcie przeszukania jeden z nich zawadził nogą o stojący na podłodze kufer, spod którego ukazało się wieczko od drzwi wejściowych do piwnicy. Po ich otwarciu milicjant zobaczył lufę od karabinu trzymanego przez Oziema. Korzystając z zamieszania, jakie na milicjantach oraz kagebiście  wywołało nieoczekiwane spotkanie z nieuchwytnym „bandytą”, Muryn i Oziem uciekli ze wsi  i ukryli się w stojącym na uboczu domu biednej miejscowej rodziny.

Z Lidy wysłano dodatkowe oddziały KGB i milicji. Rankiem 26 kwietnia 1954 r. tresowane psy natrafili na ich ślad w jednej z kolonii położonej nad brzegiem Niemna.  W wyniku wynikłej wymiany ognia jeden funkcjonariusz KGB został ranny. Sowieci mieli rozkaz pojmania Oziema żywcem. W tym celu na miejsce zdarzenia ze wsi Ogrodniki przywieziono matkę Wacława.

„Wszystko. Więcej nie pójdę. Wacek pożegnał się ze mną. Albo ucieknie, albo zginie”.

„Swoim wyglądem i zachowaniem kobieta ta wywarła na mnie ogromne wrażenie. Piękna, postawna, o siwych włosach, mądrym, spokojnym i przenikliwym spojrzeniu. Trzynaście razy wchodziła do domu gdzie ukrył się jej syn i przekazywała naszą propozycję poddania się. Nie wiedzieliśmy o czym rozmawiali ze sobą matka i syn. Kiedy ostatni raz wróciła powiedziała twardo: ”Wszystko. Więcej nie pójdę. Wacek pożegnał się ze mną. Albo ucieknie, albo zginie”. Żaden mięsień nie drgnął na twarzy odważnej, dumnej Polki, żadna łza nie spłynęła z jej oczu. Odczuwaliśmy, że nie boi się nas i jest gotowa na wszystko. Nie boi się i nie szanuje”, wspominał ostatnie chwile życia Żołnierza Wyklętego na Grodzieńszczyźnie czekista Kozianin, który brał udział w akcji.

Znajdując się w sytuacji bez wyjścia Oziem podpalił chatę i pod przykryciem ognia próbował uciec do lasu. Udało mu się dobiec jedynie do płotu,  w pobliżu którego zatrzymała go seria z karabinu maszynowego. Wacław Oziem dołączył w ten sposób do wielu Polaków, którzy na różnych etapach historii oddawali swoje  życie za Polskę.

dr Jerzy Kurstak

Bibliografia

  1. Łopaciński J., Działalność Akowców w grodzieńskim Przewałka. Wspomnienia z nieludzkiej ziemi, Szczecinek 1985.
  2. Петров Н. В., Кто руководил органами госбезопасности 1941 – 1954. Справочник, Москва 2010.
  3. Из доклада начальника Гродненского областного УМВД БССР Сотского министру внутренних дел БССР М.И. Баскакову о результатах работы управления по борьбе с националистическим подпольем и его вооруженными бандами за период 1947-1953 гг. 26 апреля 1953 г. [w]  Польша – Беларусь (1921-1953). Сборник документов и материалов. Автор: Вабищевич А.Н. и др. (сост.), Минск 2012.
  4. Krajewski K., Łabuszewski T. Ostatni Obrońcy Kresów, [w:] Ostatni komendanci. Ostatni Żołnierze. 1951-1963, Warszawa 2013.
  5. Baza danych ” Ofiary teroru politycznego w ZSRR”,Białoruski „Memoriał”.
  6. Сямашка Я.І. Армія Краёва на Беларусі, Минск 1994.
  7. Трубіцын В. Тры старонкі з жыцця чэкіста, „Сельская новь”, № 12 (3161) ад 27 студзеня 1968 г.