Koncert „Grypsy z celi śmierci” za nami

0
414

W środę 16 czerwca wieczorem w naszym Muzeum odbył się koncert „Grypsy z celi śmierci”. Aktor Marcin Kwaśny zaprezentował przejmujące grypsy pisane przez płk. Łukasza Cieplińskiego „Pługa” do żony i synka. Akompaniowali mu muzycy Marcin Świderski i Marek Lipski.

„Wisiu. Świętości moje największe, myślą i sercem jestem z Wami. Wiem, że Wy przy mnie. Bądź dobrej myśli” – to pierwszy gryps, który usłyszeliśmy w wykonaniu Marcina Kwaśnego.

Aktor znany z wielu ról, także w filmach poświęconym Żołnierzom Wyklętym („Historia Roja”, „Pilecki”, „Wyklęty”), znakomicie zinterpretował grypsy Cieplińskiego, jednego z najważniejszych bohaterów podziemia antykomunistycznego.

„Pług” – dowódca Armii Krajowej i Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, który najpierw walczył z Niemcami, a potem Sowietami – pisał z więzienia do żony Jadwigi i 3-letniego synka Andrzejka.

Wiedział, że jego los jest przesądzony – przeszedł okrutne śledztwo, został skazany przez komunistyczny sąd na pięciokrotną karę śmierci. Zbliżał się czas egzekucji, którą wykonano 1 marca 1951 roku – podobnie jak w Katyniu, strzałem w tył głowy. Komuniści zamordowali wówczas jeszcze sześciu innych żołnierzy.

Grypsy pułkownika to wzruszające pożegnanie z bliskimi, ale także testament ideowy, skierowany przede wszystkim do syna.

– Z celi śmierci Łukasz Ciepliński próbuje pisać do żony, synka przejmujące słowa – mówił dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce Janusz Kotowski, który wcześniej przybliżył postać bohatera. – Komuniści nie pozwalali mu spotkać się z żoną, nie mógł dostawać też listów ani ich przekazywać. Hitlerowcy zbrodniarze siedzący z nim w celi mieli taki przywilej, płk Ciepliński i jego przyjaciele nie. Jego grypsy pokazują wielką miłość do żony, synka, ale także do Boga i Ojczyzny.

Przez około 40 minut scena należała do artystów, z którymi przenieśliśmy się do ciemnej celi, z której pisał Łukasz Ciepliński „Pług”. Na koncert złożyły się grypsy, a także dopełniająca całość muzyka w wykonaniu pianisty Marka Lipskiego i saksofonisty Marcina Świderskiego.

Cieszy nas zainteresowanie koncertem. Wydaliśmy wszystkie dostępne darmowe karnety na to wydarzenie.

Dziękujemy wszystkim za przybycie.