25 Stycznia – dziś 92 urodziny „Roja”

    0
    11299
    "Rój" na czele oddziału

    Zagroby to wieś leżąca w ziemi łomżyńskiej nad Łomżyczką.

    25 I 1925 r. przyszedł tu na świat syn Adama Dziemieszkiewicza i Stefanii z domu Świerczewska – Mieczysław. Był młodszym bratem Romana.

    Mieczysław Dziemieszkiewicz, zdjęcie z czasów wojny
    Mieczysław Dziemieszkiewicz, zdjęcie z czasów wojny

    W czasie wojny pracował w Makowie Mazowieckim w niemieckiej firmie przewozowej. Uczestniczył w miejscowych tajnych kompletach; przed samym wybuchem wojny ukończył szkołę powszechną w Różanie.
    Brał udział w konspiracji – należał do Narodowych Sił Zbrojnych, w których wykonywał zadania, od swojego starszego brata Romana Dziemiszkiewicza „Adama”, „Pogody”. „Pogoda” pełnił funkcje dowódcy powiatu ciechanowskiego w Okręgu Mazowsze Północ NSZ.
    Do obowiązków Mieczysława należało przewożenie materiałów konspiracyjnych.

    Wiosną 1945 r., Mieczysław został wcielony do 1.zapasowego pp. (l)WP, z którego zdezerterował na wieść o śmierci swojego brata Romana, który został zabity 30 X 1945 r. w Ciechanowie w pobliżu dworca kolejowego przez dokonujących rabunku sowieckich żołnierzy.
    Warto jeszcze wspomnieć, że Mieczysław wziął udział w akcji rozbicia aresztu UB w Krasnosielcu 1/2 V 1945 r. W jej wyniku uwolniono 42 żołnierzy AK i NSZ. Następnie z uwolnionych zorganizowano oddział NSZ, nad którym komendę objął Roman.

    Mieczysław wstępuje do oddziału partyzanckiego NSZ/NZW dowodzonego przez ppor. Mariana Kraśniewskiego „Burzę”. Wtedy przyjmuje swój pseudonim, pod którym przejdzie do historii – „Rój”.

    Na samym początku pełni funkcję łącznika między Komendami Okręgu i Powiatu.

    W 1946 r. wyniku aresztowań dokonywanych przez UB w Ciechanowskiem Marian Koźniewski „Walter” nakazuje „Rojowi” zorganizować na terenie pow. ciechanowskiego patrol Pogotowia Akcji Specjalnej.

    Do głównych zadań patrolu należała walka z oddziałami (l)WP, MO, UB i KBW zwalczającymi oddziały Podziemia Niepodległościowego (ROAK, AKO, WiN, NZW) a także gnębiącymi miejscową ludność. Patrole także miały karać i likwidować, ale tylko na wyraźny, jednoznaczny rozkaz dowództwa, funkcjonariuszy komunistycznego aparatu terroru i jej agentury.
    Należy pamiętać, że jakakolwiek samowola ze strony Podziemia w tym przypadku była karana śmiercią.

    Mieczysław Dziemieszkiewicz ''Roj'' z lewej
    Mieczysław Dziemieszkiewicz ”Roj” z lewej

    Na początku 1947 r. „Rój” nie ujawnił się, bowiem nie wierzył w dobrą wolę komunistów. Zdecydował się dalej prowadzić z nimi walkę zbrojną.

    Podczas walki z komunistami „Rój” wsławił się odbiciem więźniów (np. akcja 1 IV 1948 r. pod Trzebuczą; w jej trakcie zabito oficera UB, ale uwolnieni nie zdecydowali się na przyłączenie do oddziału), walką z grupami operacyjnymi (np. 12 VII 1948 r. pod Pniewem Wielkim, 10 XI 1948 r. pod Wyrębem Karwackim, 28 XII 1948 r. pod Szlasami Żalnymi), zasadzkami na UB (np. w listopadzie 1948 r. – (22) pod Gołyminem i (28) pod Nasielskiem).

    Łącznie w wyniku walk „Rój” i jego żołnierze zlikwidowali ok. 12 funkcjonariuszy UB, MO, ORMO oraz ok. 20 ich współpracowników. W czasie walki z zginęło także kilkunastu żołnierzy KBW.

    Los „Roja” to nie tylko walka zbrojna z komunistami i ich poplecznikami to także walka o rozwój struktur NZW.
    Od 1947 r. dowodzi własnym oddziałem i stoi na czele Komendy Powiatu NZW Ciechanów („Ciężki”) wchodzącej w skład XVI Okręgu NZW. Po rozbiciu Komendy Okręgu w czerwcu 1948 r. stanął na czele Komendy Powiatu „Wisła”; składała się ona z ocalałych struktur konspiracyjnych z okolic Ciechanowa, Makowa Maz., Pułtuska i Przasnysza.
    W latach 1948-1949 podlegały mu samodzielne patrole bojowe, liczące łącznie ok. 40 partyzantów.

    Bezwzględność komunistów spowodowała, że po 1949 r. wokół „Roja” było coraz mniej ludzi. Partyzanci ginęli w walkach z obławami UB/KBW, ginęli w więzieniach, zdradzani, odchodzili z oddziału lub sami stawali się zdrajcami…

    I tak zginął „Rój” – 13/14 IV 1951 r. w koloni Szyszki – zdradzony przez bliską mu osobę.
    Marta Burkacka (TW Magda), bo to o niej mowa, została zaszantażowana przez UB, który uwięził jej rodziców.
    Poległ wraz z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem”, podczas próby wyrwania się z obławy KBW – 270 żołnierzy i UB/MO (nieustalona liczba funkcjonariuszy). Akcja grupy operacyjnej był wspierana przez samolot, który zrzucał flary oświetlające pole walki.

    "Rój" na czele oddziału
    „Rój” na czele oddziału

    Trzeci z braci Dziemieszkiewiczów, Jerzy, także był w NSZ. Za co otrzymał wyrok 7 lat więzienia. Został potem zamordowany w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.

    Autor: Michał Gruszczyński